W niedawno odnowionej sali obrad Rady Miejskiej w Legnicy uwagę mieszkańców przykuło zniknięcie krzyża, który wcześniej znajdował się nad stołem prezydialnym, obok miejskiego godła. Dla wielu, w tym radnego Adama Wierzbickiego z Prawa i Sprawiedliwości, krzyż miał znaczenie symboliczne i historyczne.
rola krzyża w radzie miejskiej
Adam Wierzbicki, znany z przywiązania do wartości religijnych, wyraził swoje zaniepokojenie i postanowił dowiedzieć się, dlaczego krzyż nie wrócił na swoje miejsce. Skierował pytanie do prezydenta Legnicy, czy było to zwykłe przeoczenie, czy celowa decyzja. Podkreślił, że obecność krzyża pomagała mu w podejmowaniu decyzji zgodnych z jego sumieniem i wartościami.
reakcje i debata publiczna
Do Wierzbickiego dołączył Adam Lorenc, również z Prawa i Sprawiedliwości, domagając się wyjaśnień. Pomimo starań, odpowiedzi nie nadeszły. Przewodnicząca Rady Miejskiej, Karolina Jaczewska-Szymkowiak, zauważyła, że kwestia krzyża nie była przewidziana w porządku obrad i nie powinna wpływać na funkcjonowanie rady. Wezwała do zachowania powagi i przerwała dyskusję, co spowodowało chwilowe wstrzymanie rozmów na ten temat.
kontynuacja sporu i następne kroki
Radni z Prawa i Sprawiedliwości, czując się zaniepokojeni brakiem krzyża, zapowiedzieli podjęcie dalszych działań. Adam Wierzbicki publicznie wyraził swoje oburzenie, porównując sytuację do kradzieży, i zapowiedział zgłoszenie sprawy do prokuratury. Choć dyskusja została na razie przerwana, temat może ponownie pojawić się podczas przyszłych obrad.