PTTK Legnica










Minione wydarzenia

ĆWICZENIE TERENOWE „SZRENICA 2009”

ĆWICZENIE TERENOWE "TRON PRADZIADA" 2008

WIZYTA W ELEKTROWNI PILCHOWICE 2008

ZAWODY KAROLINKA 2008

WAKACYJNE WARSZTATY BIEGÓW na ORIENTACJĘ "SZKLARSKA POREBA 2008"

FERIE Z PTTK 2008






BAZA TURYSTYCZNA

Noclegi

Gastronomia

Komunikacja

Kontakt

Szukaj w serwisie


Minione wydarzenia  >>  ĆWICZENIE TERENOWE "TRON PRADZIADA" 2008

ĆWICZENIE TERENOWE "TRON PRADZIADA" 2008





Obóz szkoleniowy klas pierwszych i drugich Liceum Wojskowego

RADKÓW ZŁOTORYJA 12-30.05.2008r.

ZORGANIZOWANY PRZEZ ODDZIAŁ PTTK W LEGNICY

PRZY WSPARCIU FINANSOWYM

MINISTERSTWA OBRONY NARODOWEJ

W dniach 12.05 – 16.05 br. pierwsze i drugie klasy liceum wojskowego uczestniczyły w ćwiczeniu terenowym „Tron pradziada 2008” w Radkowie. Rozpoczęło się ono zbiórką na placu przed szkoła, odczytaniem rozkazu dziennego i pożegnaniem przez Panią Dyrektor Agnieszkę Markiewicz. Bezpośrednio po przyjeździe rozpoczęło się szkolenie. Wszystkie cztery klasy zajęcia miały równocześnie.
Lekcje regionalizmu prowadziła Pani mgr Danuta Kubicz, która na co dzień uczy geografii. Na lekcjach tych zapoznała uczestników ze szczegółami dotyczącymi Gór Stołowych, ich fauny i flory oraz historią regionu. Słuchając mini wykładów trzeba było wypełniać karty pracy oraz robić notatki. Kilkuosobowe grupy za zadanie miały m.in. wykazać się znajomością flory robiąc zielnik, użyć swojej wyobraźni przy „Alfabecie lasu”, czy wykonać krzyżówkę. Już w szkole, każda z grup miała oddać po kilka najciekawszych zdjęć. Zajęcia te zakończyły się sprawdzeniem wiadomości i umiejętności nabytych podczas ich trwania.
Ćwiczenia z terenoznawstwa prowadził Pan mjr Aleksander Salamon. Trwały one w czasie marszu nad Zalew Radkowski i do bazyliki w Wambierzycach, gdzie czekała na nas przewodniczka, która zapoznała nas z najważniejszymi faktami, dotyczącymi bazyliki. Ogólnie zajęcia polegały na zdobywaniu praktycznych umiejętności z zakresu topografii. Każdy z uczestników mógł się po nich pochwalić umiejętnością obliczania odległości obiektów w terenie, obliczania wartości azymutu, wędrowania na podstawie mapy topograficznej oraz rysowania mapy trasy marszu. Zadania te były zróżnicowane pod względem trudności, lecz wszyscy sami lub z pomocą kolegów doskonale sobie z nimi poradzili.
Ćwiczenia z taktyki prowadziło dwóch nauczycieli: Pan płk Jan Rokosz oraz Pan Łukasz Kuboń. Lekcje te były zdecydowanie najtrudniejsze i wymagały wylania litrów potu. Największy nacisk w klasach drugich łożono na szkolenie na szczeblu drużyny, a w pierwszych na pomoc przedmedyczną. Ćwiczone były np. ustawienia w szykach na polu walki, pokonywanie terenu metodą „krótkich skoków”, prawidłowe padanie czy różne rodzaje czołgania. Wszystkie te elementy wykonywane były zarówno w samym umundurowaniu jak i odzieży ochronnej OP-1. Z zakresu ratownictwa ćwiczono pierwszą pomoc, wykonanie podstawowego sprzętu ratowniczego, czy transport rannych. Kopanie okopu było osobną częścią zajęć. Każda z klas podzielona na drużyny za zadanie miała wykonanie okopu dla strzelca i jego pomocnika oraz szkicu terenu. Następną częścią ćwiczeń był tor przeszkód, oceniany na podstawie czasu jego pokonania i liczby granatów, którymi trafiło się do celu. Zajęcia te spowodowały bardzo duży postęp w wyszkoleniu klas wojskowych. Ich wykonanie wymaga specyficznych warunków, dlatego każdy czerpał jak najwięcej wiedzy i umiejętności.. Mimo końcowego zmęczenia, każdego w pełni zadowalał ich efekt.
Wszystkie te elementy trwały przez pierwsze trzy dni. Dzień czwarty zarezerwowany był na najbardziej interesujący element obozu, czyli bieg patrolowy. Pierwsze klasy podzielone zostały na sześć zespołów wraz z opiekunami. W klasach drugich drużyny były trzy- i czteroosobowe bez opiekunów. Trasa marszu liczyła kilkanaście kilometrów. Każda ekipa do dyspozycji miała mapę, kompas oraz wiedzę zdobytą na lekcjach przysposobienia obronnego. Na trasie do wykonania było 10 zadań:
-udzielenie pomocy przedmedycznej,
-wyznaczenie punktu orientacyjnego, zmierzenie odległości oraz azymutu,
-odczytanie kodu,
-obliczenie powierzchni akwenów,
-określenie miejsca stania,
-wykazanie się znajomością znaków topograficznych,
-pokonanie terenu w warunkach bojowych,
-wykrycie celów oddalonych o kilkaset metrów,
-obliczenie szybkości nurtu rzeki,
-wykazanie się wiedzą nabytą na regionalizmie.
W kategorii klas pierwszych najlepsza była drużyna z klasy LW w składzie: Krzysztof Baran, Mateusz Chudzik, Mateusz Dominiak, Damian Leśnicki, Bartłomiej Surówka, Paweł Szewczyk i Alicja Liryk wraz z opiekunam Panem Krystianem Kusiakiem,.W kategorii klas drugich najlepsi okazali się reprezentanci WL w składzie: Marek Windysz, Bartłomiej Ziembicki, Michał Haleta i Wioleta Wojdyła. Niestety ze względu na różnego rodzaju kontuzje lub urazy nie wszyscy mogli się sprawdzić.
Ostatni dzień naszego pobytu spędziliśmy na wycieczce na Szczeliniec Wielki. Naszym przewodnikiem był Pan mjr A. Salomon, mający uprawnienia przewodnika sudeckiego. Podczas marszu oraz pobytu na górze, opowiedział nam kilka ciekawych szczegółów dotyczących zarówno samego Szczelińca jak i całych Sudetów, widocznych z jego szczytu. Mimo, iż miała to być zwykła, turystyczna wycieczka wielu sprawiła najwięcej problemów spośród poprzednich dni obozu. Po powrocie jednak wszyscy mieli ogromną satysfakcję z wejścia na najwyższy szczyt Gór Stołowych.
Oprócz zajęć dydaktycznych prowadzonych przez naszych nauczycieli mieliśmy w międzyczasie trzy inne wizyty edukacyjne. W poniedziałek odwiedził nas Pan mgr Tomasz Kandefar – pracownik Parku Narodowego Gór Stołowych. Podczas swojej prelekcji opowiedział nam historię Parku, pokrótce zapoznał z najrzadszymi gatunkami zwierząt i roślin niejednokrotnie występującymi tylko w Górach Stołowych, oraz doprowadził wszystkich do śmiechu swoimi żarcikami. Co kilka minut sprawdzał naszą czujność i uwagę stwierdzeniami w stylu, że najlepszym polskim bramkarzem jest Fryderyk Chopin. Na szczęście za każdym razem mimo zmęczenia zajęciami ktoś był na tyle czujny, aby zwrócić na to uwagę. Pan przewodnik dzięki swojemu zachowaniu i ogromniej wiedzy na długo pozostanie w naszej pamięci.
W czwartek mieliśmy już kilku gości. Najpierw mały wykład poprowadził burmistrz miasta Radkowa Pan Jan Bednarczyk. Podczas blisko godzinnej pogadanki wprowadził nas w problematykę rządzenia, oraz wszystkie możliwe sfery życia publicznego… Podzielił się z nami wiedzą dotyczącą prowadzenia tak istotnej instytucji jak Urząd Miasta oraz kłopotami z utrzymaniem infrastruktury w tak często odwiedzanym przez turystów regionie. Następnie z wizytą przyjechali funkcjonariusze Straży Granicznej na czele z Zastępcą Naczelnika Wydziału Prezydialnego Sudeckiego Oddziału SG w Kłodzku Panem mjr-em Podgórskim. Na spotkaniu tym można było osobiście zapoznać się z działaniem kamery do przeszukiwania przestrzeni zamkniętych, zasięgnąć informacji o sposobach tresury psów wyszkolonych do znajdowania m.in. materiałów wybuchowych. Oprócz tego udzielano informacji o naborze do służby w SG oraz odpowiadano na wszystkie pytania. Pan major szczegółowo wyjaśnił zasady i warunki pracy ich formacji po wejściu Polski do strefy Shengen, w której to nie ma typowych kontroli granicznych. Na koniec chętni mogli przejechać się quadem, prowadzonym przez jednego z funkcjonariuszy.
Warto jeszcze wspomnieć, że tegoroczny obóz znacząco różnił się organizacją od poprzednich. Na każdej z trzech kompanii, na których byliśmy rozlokowani, dwa razy dziennie zmieniał się podoficer dyżurny wraz dyżurnym odpowiedzialni za prowadzenie dziennika meldunków w którym zapisywali wszystko, co działo się na poszczególnej kompanii oraz pilnowanie porządku. Do organizacji przejazdów wyznaczani byli podoficerowie dyżurni transportu odpowiedzialni za sprawne organizowanie wyjazdów. Elementy te dodatkowo wzbogaciły wyszkolenie osób pełniących te odpowiedzialne funkcje.
Przez pięć dni pobytu w Radkowie opiekowali się nami Panowie Janusz Kwapisz, Tomasz Szewczuk, Krystian Kusiak, Stanisław Dechnik, Tomasz Wojtczak, Lukasz Kuboń oraz Panie Danuta Kubicz, Daria Kotylak oraz pielęgniarka Danuta Skowrońska. W skład kierownictwa ćwiczenia wchodzili Pan płk Jan Rokosz i Pan mjr Aleksander Salamon.
W tygodniu po ćwiczeniu odbyły się jeszcze jego dwa elementy: strzelanie i wspinaczka. Na strzelnicy wszyscy mięli za zadanie wystrzelać po 50pkt z kbks-u oraz z pistoletu pneumatycznego. Większe problemy sprawił wszystkim pistolet, jednak doskonale sobie z nim poradzono. Kilka dni później na „Kruczych Skałach” w Jerzmanicach Zdroju odbyła się wspinaczka. Do wykonania były dwa zadania: wspinaczka po pionowej ścianie na jednym z wybranych przez siebie szlaków oraz zjazd po kolejce tyrolskiej. Mimo różnych czasów i wysokości wspinaczki każdy mężnie do niej podszedł. Trzeba przyznać, że była to najbardziej emocjonująca i wywołująca ogromny przypływ adrenaliny część obozu. Najwytrwalszym GOPR-owcy, którzy asekurowali nas podczas wspinaczki przygotowali na koniec tzn. ósemkę, czyli zjazd na linie pionowo w dół.
Cały obóz przyniósł uczestnikom ogrom nowej wiedzy i umiejętności. Nie było by to możliwe bez kadry kierowniczej oraz opiekunów. To dzięki nim mogliśmy przeżyć tych kilka niezapomnianych dni.